kampania społeczna

Im mniej w pasie tym lepiej

Świat mody jest bezwzględny. Anoreksja wśród modelek jest coraz większym problemem. Idealny obwód bioder: 90 cm, tyle samo klatka piersiowa. Talia: 60 cm. Czy oby na pewno? Bezwzględna zasada: „im mniej w pasie tym lepiej” zaczyna być coraz szerzej krytykowana.


Najnowsze trendy, flesze aparatów, sława, magazyny modowe i zgrabne ciała – świat mody nęci i kusi. Wybieg nadal zdominowany jest przez chude modelki, które prezentują cudowne kreacje największych kreatorów mody. Aby mieć swoje 30 sekund i być w centrum zainteresowania należy spełnić podstawową zasadę. Wymiary: 90 x 60 x 90. Tyle wystarczy, by stać się modelką? Niekoniecznie, to już jest passé.

Ana Carolina Reston brazyliska modelka zmarła w szpitalu tuż po pokazie mody. Po zejściu z wybiegu zmarła na atak serca Urugwajka, 22-letnia Luisel Ramos. W reakcji na te wypadki ruszyła kampania przeciwko anorektycznemu szaleństwu. Już pod koniec XX wieku zaczęto mówić głośno o problemie anoreksji wśród modele. Na ulicach Hiszpanii pojawiły się billboardy zatytułowane „Wieszak”. Efekt? Wprowadzono zakaz występu skrajnie wychudzonym modelkom. Później podobne przepisy wprowadzono w Szkocji, Edynburgu i Brazylii. Dostrzeżono w końcu, że zasada „im mniej w pasie tym lepiej” nie jest dobra.

O anoreksji mówi się już od kilku lat, nic tak jednak nie przemawia do człowieka, jak obraz. W przypadku tej ciężkiej choroby rzeczywisty jej przykład dla wielu osób jest szokujący. Osobą, która pierwszy raz odważyła się publicznie pokazać oblicze tej choroby była francuska modelka Isabelle Caro (przegrała walkę z chorobą w wieku 28 lat). Włoska firma No-lita w 2007 roku rozpoczęła kampanię. Tuż po rozpoczęciu mediolańskiego tygodnia mody na billbordach we Włoszech i dzienniku La Repubblica ukazane zostały zdjęcia nagiej modelki.


Fot. www.nolita.it; Olivier Toscani


To był szok. Świat mody został pierwszy raz jawnie skrytykowany. By sięgnąć wychudzonego kanonu piękna, na wzór podziwianych modelek, płeć piękna zatraca się w anorektycznym odchudzaniu. 

Kampania włoskiego stowarzyszenia aktywnie działającego na rzecz chorych anorektyczek przedstawia ponure karykatury cierpiące na zaburzenia jedzenia. Hasło „Fashion claims another victims” uderza w branżę mody, przyczyniającą się do powstałych zaburzeń. To najnowsza akcja skierowana na ten problem, bowiem nadal jest on aktualny. Kampania zrealizowana przez agencję JWT ma na celu uświadamiać społeczeństwo o drakońskich skutkach mody oraz przeciwdziałać szerzącej się anoreksji. Plakaty graficznie nawiązują do horrorów, przedstawiają postaci abstrakcyjne, przybrane w łańcuchy czy koszmarne nakrycia głowy.
Kampania włoskiego stowarzyszenia aktywnie działającego na rzecz chorych anorektyczek przedstawia ponure karykatury cierpiące na zaburzenia jedzenia. Widniejący na plakatach przekaz przypomina o manipulacyjnej sile, z jaką domy mody wciągają kobiety w sidła odchudzania. 

Coraz częściej „im mniej w pasie tym lepiej” przestaje być ważne. Zaczynają o tym komunikować największe marki modowe. Tak jak Diesel. 

Marka jakiś czas temu rozpoczęła kampanię #GoWithTheFlaw (czyli „Idź z wadą”). Nadrzędnym celem kampanii jest przekonanie ludzi do tego, by zaakceptowali swoje wady i skazy bowiem to nas wyróżnia z tłumu. To niejako nawiązuje również do anoreksji. 

 

Naukowcy udowodnili, że propagowany wizerunek osoby atrakcyjnej jako bardzo szczupłej, może wpłynąć na niską samoocenę u odbiorców, szczególnie młodych kobiet, które podejmują, bardzo szkodliwe dla zdrowia, działania, aby schudnąć. Marka komunikuje, że warto siebie zaakceptować i nie dawać sobie wmówić, że 90 x 60 x 60 to ideał, a im mniej w pasie tym lepiej nie oznacza recepty na szczęście i sukces w życiu.

Coverfoto: JWT Itlay
 

Otrzymaj darmową wycenę

email*

telefon*

usługa*

dodatkowe informacje*